piątek, 4 lipca 2014

Melissa mango

Kolejny post ciuchowy;)

Ostatnio zakupiłam sobie nowe melisski, Emu kocham zimą, latem Melisski;)
Nigdy nie zdarzyło mi się żeby mnie obtarły czy były niewygodne a kilka modeli już przerabiałam, prawie każde sprawdzały się u mnie świetnie.
Stopy w tych butach się nie pocą, nie trzeba ubierać skarpetek, stopek, a gdy złapie nas ciepły, letni deszcz, nie musimy się martwic, ze skórka nam zmoknie i buty się rozczłapią, albo ze stopa się spoci i buty będą smrodkowe.

Ceny tych butów zależą od kolekcji, są tańsze i droższe - logowane nazwiskami znanych projektantów. Wszystkie noszą się jednakowo dobrze.

Korzystając z promocji na answear.com kupiłam sobie nowe, czarne, brokatowe Melisski mango.
Smukłe, ładnie wycięte, stopa wygląda w nich zgrabnie, idealnie będą wyglądać właściwie do wszystkiego. Zapłaciłam za nie 119zl. Może się to niektórym wydawać dużo jak za plastikowe buty, jednak ja po 4 latach noszenia tej marki, mogę śmiało powiedzieć, ze są prawie niezniszczalne(pisze prawie, bo jedna na 7par mi pękla ale z mojej winy, będąc na wakacjach stopa mi spuchła do rozmiaru xxxl i wiązanie nie wytrzymało) Nigdy mnie nie zawiodły!!

Latam w nich po mieście kilka godzin i nie wyobrażam sobie lata bez butów tej marki.
Baaaardzo polecam!!