sobota, 12 stycznia 2013

Mini projekt denko:)

Ostatnimi czasy skupiam się na zużywaniu moich zapasów, niestety lubię otwierać co chwilę nowe kosmetyki, żeby wiedzieć jakie są, później jednocześnie mam otwarte 3 szampony, 3 kremy i milion balsamów:)
Dlatego, postanowiłam, że zużyję najpierw to co mam, a później będę otwierać po jednym kosmetyku:P Posegregowałam sobie swój zbiór na produkty nowe i zaczęte, dlatego projekt denko trwa;)

Poniżej kosmetyki, które możecie spotkać w osiedlowych drogeriach;)

Na pierwszy ogień idzie krem - OLAY active hydrating, krem nawilżający do skóry normalnej i suchej, na noc. Dla mnie jest to porażka. Krem nie nawilżał, miał okropny zapach, męczyłam się z nim bardzo długo, zapychał, kupiłam go tylko dlatego, że dostawało się przy zakupie kremu Olay zniżkę -25% do H&M:P
Kupiłam go w Rossmanie za ok 10zł, ale chyba była na niego promocja.


 Kolejny produkt do szampon, kupiłam go w Biedronce, włosy są po nim super oczyszczone, ładnie się układają, nie puszą się, ładnie błyszczą. Nie mogę mu nic zarzucić, jedyny minus to taki, że nie pieni się jakoś szczególnie, a ja lubię jak mam dużo piany, kosztuje 3,99zł, także super cena, kupiłam go przez przypadek, bo zapomniałam na wyjazd szamponu, a w okolicy była tylko Biedronka. Jest to produkt do którego na pewno kiedyś wrócę.


Ostatni kosmetyk to żel/krem pod prysznic marki Palmolive z serii Naturals, jest to zdecydowanie mój KWC! Niesamowicie pachnie, dostatecznie się pieni, delikatnie nawilża skóre. Jeśli będziecie miały szansę go zakupić to bardzo polecam;)

Mój przyjechał do mnie z Niemiec, kupiła mi go mama, w zapasie stoi jeszcze butla o zapachu kiwi :D