poniedziałek, 24 lutego 2014

balerinoholizm :D

Jak każda kobieta - kocham buty:P Kiedyś przeczytałam, że dla butów nie trzeba trzymać diety i ZAWSZE dobrze leżą :D

Na zimowych wyprzedażach kupiłam sobie 3 pary balerin w Zarze. Z racji tego, że nie noszę szpilek, bo wzrostu dostałam na zapas, to balerin odmówić sobie nie mogę ;)

Wszystkie 'zwykłe' do codziennego latania po mieście;)

Zapytacie pewnie, jak oceniam jakość butów sieciówkowych, dobrze wiemy, że szalu nie ma, jednak rekompensują to wygodą i ładnym wyglądem.

 Czarne gładkie i lakierowane kupiłam za 59zł, granatowe z kryształkami za 79zł.







Pokażę Wam też baleriny marki Michael Kors, których stałam się posiadaczką przy okazji wypadu do Londynu. Są przepiękne, wygodne i kocham je od pierwszego wejrzenia:)