środa, 2 stycznia 2013

Uraban Decay Naked 2

Wreszcie się skusiłam na paletę Urban Decay - Naked 2, tak samo jak bazę tej firmy, cienie również zakupiłam na beautybay podczas Black Friday, zgarnęłam ją z 20% zniżką i wyszła mi niecałe 30funtow.
 Gratisem do cieni jest mini błyszczyk Naked - dla mnie bardzo średni ze względu na zapach.

Paleta składa się głównie z cieni błyszczących, ja jestem z nich niesamowicie zadowolona! Cienie są strasznie napigmentowane, wystarczy dotknąć cienia pędzelkiem i taka ilość wystarczy na pomalowanie powieki. Na bazie Urban Decay i Artdeco trzymają się od rana do zmycia ;)


Dla zainteresowanych, od ostatnich dni grudnia paletka jest do kupienia w polskiej Sephorze za 189zł!! Jest to świetna wiadomość dla tych z Was, które się nad nią zastanawiają, bo można ją sobie przetestować w perfumerii i zdecydować na spokojnie, nie kupując 'w ciemno'.


Niebawem zrobię swatche, może uda mi się również pokazać jakiś makijaż wykonany tymi cieniami.

Porównując je do 5tek Diora - jakość taka sama, o wiele łatwiej się nimi maluje, są miękkie, kremowe, nie osypują się i trzymają się calutki dzień.


Jest to strzał w 10, żałuję, że tak długo się zabierałam do ich zakupu:) Na pewno nie są to ostatnie kosmetyki tej marki. W kwietniu odwiedzę Londyn i zapoluję na reszte polecanej kolorówki!;)


Ma któraś z Was tą paletkę? Jak wrażenia?;)