Jeśli chodzi o jakość bazy, są bardzo porównywalne, jedyny minus, który jest nie do przeskoczenia to szczoteczka bazy Eveline - jest gumowo-plastikowa i aplikacja nią jest wręcz nie do wykonania, bo po 1- nakładała zbyt mało produktu, po 2- gumowe 'włoski' drażniły mi oczy/powieki.
Ja ją bardzo chwaliłam ale używałam do niej szczoteczki z bazy z Lancome, która nabiera idealną ilość i używanie jej to sama przyjemność.
Nie wiem ile baza kosztuje w sklepach i czy w ogóle można ją w stacjonarnie dostać, swego czasu była dostępna w Biedronce;)
Na allegro można ją znaleźć za ok 18zł z przesyłką.
Szczerze polecam zakup jednej bazy z Lancome, a później dokupowanie sobie bazy Eveline;)
Zastanawiacie się, czy można by używać np szczoteczki z tuszu do rzęs, wg mnie byłoby to niewygodne, bo każdorazowo użytą szczoteczkę wsadzam do opakowania z Lancome, zapobiega to wysuszaniu tego co na tej szczoteczce zostaje ;)

Producent nazwał tą bazę odżywką do rzęs 3w1, ma ona być bazą do rzęs, odbudowującym serum i aktywatorem wzrostu rzęs. Ma 10ml, także jest raz większa od Lancome. Jeśli chodzi o obietnice producenta, nie zauważyłam aby wpłynęła ona jakoś szczególnie odżywczo na moje rzęsy.
