poniedziałek, 20 października 2014

Yves Saint Laurent Le Teint Touche Eclat



Miałam okazję porządnie wytestować podkład Yves Saint Laurent Le Teint Touche Eclat, kolor, który idealnie wpasował się w moją skórę to B40 Beige.
Podkład jest dziwny.



+ Przepięknie wygląda na twarzy, jak druga skóra
+ Twarz jest rozświetlona, ujednolicona
+ W moim przypadku, idealnie dobrany odcień
+ Okropnie wydajny, testowałam próbki, jedna saszetka 1ml starczyła mi spokojnie na 3-4 razy.
+ Utrzymywał się na twarzy ok 8h, bez poprawek, przy zmatowieniu bibułką matującą
+ Dostępny w 7 odcieniach

Minusy:
- Podkład w ogóle nie zastyga, cały czas jest niezwykle kremowy, przez co, gdy dotkniemy twarzy palcami czy telefonem, mnóstwo produktu przenosi się na nie.
- Różnie współgra z kosmetykami, czasem po nałożeniu bronzera robiło się 'ciasto' na twarzy
- Cena - 199zł w Sephorze


KLIK 

Jestem właścicielem skóry mieszanej, pół suchej, pół tłustej. Niestety po jakimś czasie zaczęłam się porządnie świecić, bibułki matujące poszły w ruch.

Dla cer tłustych zupełnie odpada, suchym radzę przetestować ;)